Dziennikarz i zaklinacze

Moje historie o koniach, naturalnych metodach ich szkolenia, opisy ciekawych przypadków i refleksje jeździeckie. Ku pożytkowi zainteresowanych. Jurek Sawka, koniarz i dziennikarz

Wpisy

  • piątek, 28 września 2012
  • środa, 12 września 2012
  • wtorek, 11 września 2012
    • Tak wygrywał Sang Jang

      Postawić na niego, czy nie? Gracze zastanawiają się tylko z przyzwyczajnia, bo od dwóch tygodni na Partyniacach nie ma zakładów. I nie będzie do końca roku.

      Tomek Świątek dosiadał Sang Janga jako pierwszy, więc ma specjalne powody,  żeby mu kibicować.

      Czy Rumen Panczew wkuwa wskazówki trenera? Te śmieszne misiaczki na łbie konia pełnią funkcję okularów. Chodzi o to, żeby Sang Jang galopował, a nie gapił się na reklamy.

      Już na próbnym galopie widać było, że para jeździec - koń jest dobrze dobrana i doskonale się  dogaduje.

      Sang Jang wszedł do maszyny startowej jakby to jego mieszkanie było. Trenowaliśmy to wcześniej. Jak widać, nie na darmo.

      Siła spokoju. Komu on przegra? - jak mówią wyścigowcy.

      Jak się ma taki refleks i impet na starcie, to biegnie się po zwycięstwo.

       

      Alleluja i do przodu!

      Raz zdobytej pozycji już nie oddamy. Sang Jang prowadził już do końca.

      Finisz mistrza.

      Bohaterowie odbierają honory: trener Robert Świątek i Sang Jang. Obok Iwona Hercer, jeździec treningowy.

      Fotografowała Joanna Dzikowska.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      dziennikarzizaklinacze
      Czas publikacji:
      wtorek, 11 września 2012 16:20
  • poniedziałek, 10 września 2012
    • Sang Jang Pierwszy

      Wczoraj w samo południe Sang Jang pod Rumenem Panczewem po raz pierwszy wystartował w wyścigu i wygrał! Lepszego prezentu nie mógł nam sprawić. Warto było z nim przez trzy miesiące ciężko pracować. Jestem z niego dumny. Dziękuję Robertowi i Tomkowi Świątkom, ekipie ze stajni i Rumenowi Panczewowi. Każdy zrobił swoje. A najbardziej Sang Jang. On odniósł największe zwycięstwo. PS. Jestem poza Wrocławiem, foty z gonitwy dołączę jak wrócę.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      dziennikarzizaklinacze
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 10 września 2012 09:41
  • wtorek, 04 września 2012
    • Wakacje minęły, Sang Jang na start

      Cały sierpień na koniach z przyjaciółmi i moją córką Adą. Najpierw międzynarodowe westernowe mistrzostwa Polski w Karpaczu, potem rajd gwiaździsty z bazą w Karsiborze, następnie obóz JNBT w niedalekim Karpnie (Pojezierze Drawskie).  I znowu powrót do Karpacza na Myśląc o Koniu, na którym przewodniczyłem składowi sędziowskiemu, dzięki czemu z bardzo bliska widziałem pracę mistrza Wintersa. Na koniec Zakrzów i Art Cup, czyli 15. Mistrzostwa Gwiazd. Wraz z moim luzakiem Wojtkiem Chmurzyńskim, b. dyrektorem Muzeum Karykatury powtórzyliśmy wynik z ubiegłego roku, czyli zdobyliśmy srebro w powożeniu zaprzęgami dwukonnymi.

      A na zupełny finał kilka godzin wykładu i zajęć praktycznych z metod naturalnych dla konnych strażników miejskich z Wrocławia i Łodzi na partynickim torze wyścigowym.

       

      Dużo doświadczeń i obserwacji. W kolejce do opisania czekają:

      - Wnioski z tegorocznego Myśląc o Koniu.

      - Tajemnica Vibrante. Już jasne, dlaczego ten koń tak się zachowywał.

      - Wpływ pracy na rajdzie na psychikę konia pobudliwego na przykładzie Hit Sawany.

      - Przypadek Westy, klaczy która nie chciała zostać w przyczepie.

      - Klacz Parsęta, królowa która ani myśli oddać korony. Prędzej cię zabije.

      oraz

      - jak poszło Sang Jangowi, który w niedzielę 9 września debiutuje na torze. Przedwczoraj w próbnym galopie pokazał, że stać go na bardzo dobry wynik. Z trenerem Świątkiem będziemy mocno trzymać za niego kciuki. To trudny koń i ciężki dla niego egzamin. Nie zobaczę tego niestety na własne oczy, bo będę poza Wrocławiem.  

           

      Pamiątkowa  fotka ze szkolenia dla strażniczek i strażników miejskich z Wrocławia i Łodzi. Sympatyczna ekipa, która chce jak najlepiej rozumieć swoich końskich partnerów. 

      Fotografował trener foblutów i Sang Janga (Sang Jang to też folblut, ale specjalny) Robert Świątek 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Wakacje minęły, Sang Jang na start”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      dziennikarzizaklinacze
      Czas publikacji:
      wtorek, 04 września 2012 14:26