Dziennikarz i zaklinacze

Moje historie o koniach, naturalnych metodach ich szkolenia, opisy ciekawych przypadków i refleksje jeździeckie. Ku pożytkowi zainteresowanych. Jurek Sawka, koniarz i dziennikarz

Wpisy

  • środa, 31 sierpnia 2011
    • Damar u stóp Ewy

      Ile jest sposobów położenia konia? Ja sam znam kilkanaście. Ale to są techniki. Żeby koń położył się dla nas musimy być z nim w relacji. Wszystko siedzi w głowie. Ivory kładzie się na ruch palcami. Z Damarem nie poradził sobie przed laty znakomity węgierski czikos. Odpuściłem mu to zadanie pomny słów Honzy Blahy, że nie każdego konia da się położyć.

      I oto na tegorocznym obozie Jeździectwa Naturalnego Bez Tajemnic stał się cud. Damar nie dość, że zaczął się dobrowolnie kłaść, to jeszcze zaczął siadać. Zrobił to, bo widział, że innym koniom kładącym się i siadającym nie dzieje się nic złego. I zrobił to nie dla mnie, lecz dla Ewy. Tylko dlatego, że nawiązała z nim przyjazną relację. To nie był przypadek, koń na moje delikatne prośby powtarzał świeżo nabytą umiejętność jakby robił to setki razy.  

      Najwyraźniej w tym dniu pojął, czego ja od niego kiedyś chciałem, bo kilka razy próbowałem go położyć i parę razy, dzień i dwa dni wcześniej, bezskutecznie posadzić. Ta historia to dowód na to jak inteligentne i delikatne są konie. A także na prawdziwość powtarzanej przez wielkich trenerów naturalu maksymy ”Techniki są nieistotne, najważniejsze jest podejście.”

       

       

       

       

        

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      dziennikarzizaklinacze
      Czas publikacji:
      środa, 31 sierpnia 2011 12:50
  • czwartek, 04 sierpnia 2011
    • Nasz przyjaciel Staszek

      Robert Miller mówi, że układanie koni to pikuś w porównaniu z robotą jaką trzeba wykonać, żeby dogadać się z mułem. Miałem dwie sesje z mułem Staszkiem w Western City. Dogadaliśmy się szybko, choć sprowadzanie go na lekcje z wielkiego pastwiska wymagało zespołu ludzi i umiejętności kowbojskich.  Staszek chodzi już pod siodłem, a miał opinię wściekłego zabójcy kóz i kąsacza ludzi. Dla ścisłości trzeba dodać, że wcześniej skutecznie pracował  z nim Andrzej Makacewicz.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      dziennikarzizaklinacze
      Czas publikacji:
      czwartek, 04 sierpnia 2011 13:29
  • wtorek, 02 sierpnia 2011