Dziennikarz i zaklinacze

Moje historie o koniach, naturalnych metodach ich szkolenia, opisy ciekawych przypadków i refleksje jeździeckie. Ku pożytkowi zainteresowanych. Jurek Sawka, koniarz i dziennikarz

Wpisy

  • wtorek, 08 stycznia 2013
    • Sól ziemi pod kopytami

      Znakomicie bawiliśmy się na 11 Balu Koniarza na Zamku w Kliczkowie (pierwszy weekend stycznia). Ale przedtem nagrodziliśmy tych, którzy w roku 2012 dla jeździectwa zrobili najwięcej. A byli to: Andrzej Sałacki, Bartłomiej Kwiatek, Magdalena Donimirska- Wodzicka i Andrzej Byrt. Sól ziemi pod kopytami.

      Andrzej Sałacki, wielokrotny mistrz Polski w ujeżdżeniu i wybitny trener  dostał nagrodę w kategorii Animator Kultury Jeździeckiej, za stworzenie Art Cup, imprezy która rokrocznie, od 15 lat, przyciąga do Zakrzowa na Opolszczyźnie gwiazdy polskiego filmu i estrady. - Sałacki wprowadził jeździectwo na salony i salony do stajni - całkiem serio mówił mój brat Henryk Sawka, znany rysownik satyryczny, który Galę Jeździecką w Kliczkowie prowadził.

      Bartłomiej Kwiatek został uhonorowany tytułem Lidera Sportów Konnych. Kwiatek, zawodnik powożenia zaprzęgiem jednokonnym  z Sudeckiego Ludowego Klubu Sportowego Książ, sześć razy był na pierwszym miejscu rankingu FEI (Międzynarodowej Organizacji Jeździeckiej). To tak jakby Małysz sześciokrotnie zdobył Puchar Świata. Bartek  w 2010 roku był wicemistrzem świata  w tej dyscyplinie a w roku 2012 zajął IV miejsce.

      Magdalena Donimirska- Wodzicka, prezes Stadniny Koni Moszna otrzymała tytuł Hodowcy ponad Hodowcami za wyhodowanie przez tę stadninę Tiumena, konia pełnej krwi angielskiej, który trzy razy wygrał Wielką Pardubicką. Taka sztuka w 122 letniej historii Pardubic, najtrudniejszej gonitwie płotowej świata, udała się tylko czterem koniom przed Tiumenem.

      Andrzej Byrt, prezes Międzynarodowych Targów Poznańskich został uhonorowany jako Organizator Imprezy Promującej Jeździectwo za Cavaliadę,  międzynarodowe święto polskich sportów konnych. Cavaliada idzie w Polskę, bo jej kolejne edycje odbędą się w Warszawie i Lublinie. Wprawdzie sama impreza ma dopiero trzy lata, ale MPT eksperyment z wielkimi zawodami halowymi rozpoczęły 18 lat temu. I są w tym konsekwentne.

      Nagrody, szklane statuetki autorstwa Mariusza Łapińskiego, artysty z wrocławskiej ASP ufundowały Fundacja Rozwoju Jeździectwa i Fundacja Pro Culturae Bono. Obie fundacje (jestem w radzie FRJ) porozumiały się i postanowiły wspólnie promować ciekawe inicjatywy jeździeckie i ludzi, którzy wnoszą jakość w świat koniarzy. Za rok kolejna edycja Gali Jeździeckiej i kolejni laureaci. 

      Po nagrodach była balanga na całego.

      To widać na zdjęciach autorstwa Zenona Żyburtowicza, znanego fotografika i miłośnika koni. Uff, udało mi się dołączyć parę fotek. Ta diabelska maszyna parę razy wyrzuciła mi je w kosmos.

       

      Magdalena Piasecka-Ludwin i Jerzy Ludwin, gospodarze Zamku Kliczków z książką ”Koń by się uśmiał” autorstwa Michała Ogórka, Henryka Sawki i Zenona Żyburtowicza.

       

      Prowadzący Galę Jeździecką Henryk Sawka (z lewej) i autor jej scenariusza Jerzy Sawka, czyli ja.

      Andrzej Sałacki, zwycięzca w kategorii Animator Kultury Jeździeckiej. Za nim Marcin Różański, prezes Fundacji Pro Culturae Bono.

       

      Magdalena Donimirska-Wodzicka, Hodowca ponad Hodowcami, prezes Stadniny Koni Moszna. Za nią dr Janusz Wojnowicz, prezes Fundacji Rozwoju Jeździectwa.

      Tomasz Kobierski, wiceprezes Międzynarodowych Targów Poznańskich odebrał w imieniu prezesa Andrzeja Byrta (który dojechał później) nagrodę dla Organizatora Imprezy Promującej Jeździectwo.

      Bartłomiej Kwiatek ze statuetką dla Lidera Sportów Konnych.

       

      A potem była balanga do rana.

      PS. Nie cierpię tej bezdusznej internetowej maszyny komunikacyjnej.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Sól ziemi pod kopytami”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      dziennikarzizaklinacze
      Czas publikacji:
      wtorek, 08 stycznia 2013 19:04