Dziennikarz i zaklinacze

Moje historie o koniach, naturalnych metodach ich szkolenia, opisy ciekawych przypadków i refleksje jeździeckie. Ku pożytkowi zainteresowanych. Jurek Sawka, koniarz i dziennikarz

Wpis

środa, 12 października 2011

Jesień dzikich koni

Byłem tam, czyli w stadzie Marka Serafina w Zachodniopomorskiem, jeszcze wczoraj. Połaziłem za końmi.  Spotkałem starych znajomych: Herkulesa, Marleya, Truskawę, Siwego, Łaciatego, Złamanego Nosa, Truskawę. Nie miałem za dużo czasu, więc nie szukałem haremów Gniadego, ani też Karego I Mocnego. Za to widziałem nowego osobnika na czele grupki pań, Karego z Białą Pęciną.

 Pięknie mieni się stado w jesiennym słońcu

 

 

 

 

 

Marley (w środku)

Siwy (ten ostatni)

Złamany Nos

Herkules (z prawej)

  

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
dziennikarzizaklinacze
Czas publikacji:
środa, 12 października 2011 12:02

Polecane wpisy

  • Dwóch wariatów na siłę Goliatów

    Wchodzimy w Białą Dziurę. 15 marca w szwajcarskiej stolicy sportów zimowych Sankt Moritz, będziemy ścigać się na zamarzniętym jeziorze z bardzo dobrymi końmi eu

  • Nie wypuszczajcie naszych koni

    Nie po raz pierwszy z partynickiego toru wyścigowego uciekł koń. Natomiast po raz pierwszy za mojej dyrektorskiej kadencji. Zrobię wszystko, żeby był to ostatni

  • O co chodzi z tym całym naturalem?

    Wszystkich zainteresowanych metodami naturalnymi zapraszam na Partynice. Opowiem o szkołach naturalu i idei tego nurtu w jeździectwie. Pokażę techniki i sposoby

Trackback